Wyobraź sobie, że Twój kurs, książka czy e-book, które od miesięcy leżą na Twoim dysku, nagle zaczynają sprzedawać się same. Codziennie rano budzisz się i widzisz kolejne powiadomienia o nowych zakupach, choć nie spędziłeś ani minuty na reklamach, technikaliach czy pisaniu ofert.

Niestety jeżeli czytasz te słowa to prawdopodobnie Twoja codzienność jest inna: masz wartościowy produkt (lub wiedzę i doświadczenie), ale sprzedaż stoi w miejscu. Próbowałeś już chyba wszystkiego – postów na Facebooku, reklam, darmowych webinarów, nawet kupiłeś kilka kursów „jak zbudować lejek”... a efektów nadal brak. Czujesz frustrację, chaos i narastającą presję, bo widzisz, że inni, często mniej kompetentni, sprzedają swoją wiedzę na potęgę.
A co, jeśli istniałby gotowy system, który nie tylko sprzedaje Twoje produkty, ale działa automatycznie, bez Twojego udziału? System, który pozwala Ci zarabiać nawet od 1 000 do 30 000 zł miesięcznie – bez pisania ofert, ustawiania reklam, czy technicznego chaosu?

Wiem, jak to brzmi – ale to właśnie robię dla moich klientów każdego dnia. I dziś pokażę Ci dokładnie, jak Ty też możesz mieć swoją własną, zautomatyzowaną maszynę sprzedażową, generującą dochód pasywny miesiąc w miesiąc.
Ale, zanim przejdziemy dalej, sprawdźmy, czy to jest dla Ciebie.
Znam dokładnie ten moment, w którym jesteś teraz. Masz gotowy kurs, e-book, świetne szkolenie (lub planujesz stworzyć) – ale nie możesz go sprzedać. Próbujesz wszystkiego, co przychodzi Ci do głowy: nagrywasz filmy na YouTube, publikujesz posty na Facebooku, inwestujesz w reklamy, nawet kupujesz kolejne kursy, które obiecują Ci „łatwą sprzedaż”. Ale efekt jest zawsze ten sam – kilka pojedynczych sprzedaży, a potem cisza. Zaczynasz czuć, że utknąłeś.
Znam to, bo sam kiedyś byłem na Twoim miejscu. Stworzyłem produkt, który uważałem za genialny, i byłem pewny, że będzie się sprzedawał sam. Nie sprzedał się. Kompletnie. Codziennie budziłem się sfrustrowany, patrząc, jak mniej doświadczeni ludzie zarabiają tysiące na swoich kursach, książkach i e-bookach, a mój produkt leży odłogiem. Zacząłem wątpić, czy to wszystko ma sens, czy moja wiedza w ogóle jest komuś potrzebna.
Największym problemem było to, że musiałem być wszystkim naraz: ekspertem, marketerem, copywriterem, technikiem i analitykiem danych. Znasz to, prawda? Codzienne uczucie przytłoczenia, gdy siadasz przed komputerem i próbujesz coś zrobić, ale nie wiesz, od czego zacząć. Przekopujesz się przez tutoriale, piszesz oferty, które nikt nie czyta, i przepalasz kolejne budżety na reklamy, które po prostu nie działają.
Doskonale rozumiem, jak się teraz czujesz – sfrustrowany, zmęczony, z poczuciem, że Twoja wiedza się marnuje. Wiem, jak to jest, kiedy czujesz, że już próbowałeś wszystkiego i nie masz sił na kolejny eksperyment.
Brzmi znajomo? Jeżeli tak, to czytaj dalej.
Wyobraź sobie, że masz swój własny, automatyczny system sprzedaży – kompletną, wirtualną maszynę, która generuje Ci stabilny dochód od 1 000 do nawet 30 000 zł miesięcznie z Twojego kursu, książki lub e-booka. I to wszystko bez Twojego technicznego udziału, bez pisania ofert, ustawiania reklam czy prowadzenia social mediów.
Nie jest to kolejny kurs typu „zrób to sam”, który zostawia Cię z godzinami materiałów do przerobienia i samodzielnym wdrażaniem teorii. Nie jest to też typowa agencja reklamowa, która bierze pieniądze za ustawienie kilku reklam, a potem rozkłada ręce, gdy nie ma efektów.
To unikalny system, który sam stworzyłem, a który generuje powtarzalne, mierzalne wyniki.
Dzięki mojej metodzie, dla jednego z moich klientów wygenerowane na tanim kursie za 97 zł aż 27 748,30 zł przychodu w 28 dni, w drugim miesiącu prowadzenia kampanii.
To aż 991 zł każdego dnia!

Wydając na reklamy zaledwie 8 540,69 zł.

Generując 19 207,61 zł zysku w 28 dni!
Inny mój klient na równie zatłoczonym rynku osiągnął wynik ponad 21 000 zł przychodu już w pierwszym miesiącu sprzedaży kursu za 97 zł z matematyki dla maturzystów.

Po odjęciu wszystkich kosztów, zostało ponad 11 tysięcy złotych na czysto.

I jeszcze jeden przykład – mój własny lejek sprzedażowy typu Tripwire.

W ciągu ostatnich 4 lat wygenerował on dokładnie 206 105 zł przychodu,

z czego na reklamy wydałem 77 703 zł. To oznacza, że przez ten czas zarobił dla mnie całkowicie pasywnie aż 128 401 zł czystego zysku, czyli średnio 2675 zł miesięcznie.
I teraz najlepsze: cała praca, jaką wykonałem, miała miejsce na początku. Musiałem tylko raz solidnie przygotować produkt, stworzyć ofertę i przetestować reklamy. A potem? Lejek po prostu działa. Jedyne co robię, to raz na miesiąc (albo nawet rzadziej!) zaglądam na konto reklamowe, odświeżam kampanie i znowu pozwalam mu pracować samodzielnie.
Wiele osób mówi, że lejki Tripwire szybko się wypalają, ale jak widzisz – nic bardziej mylnego! Mój Tripwire przez 48 miesięcy cały czas działa, cały czas zarabia i robi to praktycznie bezobsługowo.
Dlaczego większość nie osiąga takich efektów? Sekretem mojej skuteczności są dwa kluczowe filary: copywriting klasy premium – oferty napisane tak, jakby były pisane prosto do jednej konkretnej osoby – oraz precyzyjne, ciągłe testowanie każdego elementu kampanii. Dzięki temu nigdy nie zgaduję. Po prostu wiem, co działa.
Dlatego właśnie moje lejki sprzedażowe działają nawet na całkowicie zimnym ruchu. Bo to nie magia – to sprawdzony, rzemieślniczy proces, który generuje sprzedaż dzień po dniu, bez Twojego udziału.
Zanim jednak poznasz metodę krok po kroku, chciałbym podzielić się krótką historią, jak sam doszedłem do tych wyników.
Wiesz, łatwo dziś patrzeć na moje wyniki i myśleć: „jemu to się udało, bo pewnie miał szczęście”. Ale prawda jest zupełnie inna.
Kiedy zaczynałem, miałem wiedzę, miałem kurs, miałem nawet mentora – i kompletnie nic nie zadziałało. Pierwszy webinar? Pojawiło się na nim 20 osób i nikt nie kupił.

Drugi webinar? Dwie osoby….

Trzeci? Nawet nie chciałem już sprawdzać, ile osób przyszło, bojąc się, że znów poczuję to przykre uczucie porażki. Każdy dzień zaczynałem od nowych pomysłów, a kończyłem patrząc na pusty panel sprzedaży.
Z dnia na dzień kończyły mi się pieniądze. Mimo ciężkiej pracy byłem coraz bliżej totalnego załamania. Wtedy coś zrozumiałem:
Nie da się być ekspertem od wszystkiego. Musiałem skupić się na jednej rzeczy, w której będę naprawdę dobry. Wybrałem copywriting, bo wiedziałem, że jeśli nauczę się sprzedawać za pomocą słów – rozwiążę największy problem, który mnie blokował.
I wtedy wydarzyło się coś niezwykłego. Moje kampanie zaczęły działać. Najpierw powoli, potem coraz szybciej. Dziś mój pierwszy działający lejek wygenerował mi ponad 200 tysięcy złotych przychodu – bez marki, bez społeczności, na całkowicie zimnym ruchu.
W międzyczasie spędziłem kolejne lata pisząc setki ofert, reklam, e-maili. Testowałem wszystko, co tylko dało się przetestować. Po drodze trafiłem do zespołu Adriana Kołodzieja, mojego mentora.

Pomagałem jego klientom, pisałem dla niego reklamy i oferty przez prawie rok aż w końcu otrzymałem oficjalną rekomendację:
„Michał to jeden z moich najlepszych uczniów. Pracował nad moimi kampaniami i mogę go polecić z czystym sumieniem.”
To był moment, gdy poczułem, że mogę wreszcie zbudować coś swojego. Coś, co nie będzie opierało się na zgadywaniu, ale na precyzyjnie przetestowanej metodzie.
Założyłem zespół, w którym każdy robi dokładnie to, w czym jest najlepszy. Dzięki temu Ty już nie musisz znać się na wszystkim. Nie musisz być ekspertem od marketingu, reklam czy technologii – bo to wszystko my robimy za Ciebie.
I dziś mogę powiedzieć Ci jedno: nie jesteś sam w tym, co czujesz. Wiem dokładnie, jak to jest stać w miejscu i patrzeć, jak inni ruszają do przodu. Ale wiem też, jak przełomowe może być znalezienie metody, która naprawdę działa – i którą ktoś może wdrożyć za Ciebie.
Teraz pokażę Ci, jak dokładnie ten sam przełom możesz osiągnąć Ty – dzięki prostej, ale potężnej metodzie Tripwire.
Wiesz już, dlaczego większość metod dostępnych na rynku nie działa. Teraz pokażę Ci metodę, która pozwala automatycznie zdobywać klientów, nawet jeśli startujesz bez marki, bez społeczności i bez dużego budżetu reklamowego.
To właśnie ten model sprzedaży pozwolił mi wygenerować 128 401 zł czystego zysku oraz zdobyć ponad 1600 klientów w ciągu ostatnich 4 lat.

Co ważniejsze zadowolonych klientów!

Oferta Tripwire działa w bardzo prosty sposób:
Tworzymy wspólnie tani, atrakcyjny produkt wejściowy, zazwyczaj w cenie od 7 do 97 zł. Następnie kierujemy reklamy do osób, które jeszcze Cię nie znają (zimny ruch). Klient, skuszony atrakcyjną ceną i niskim ryzykiem, decyduje się na zakup. W tym momencie, kiedy ma już otwarty portfel, proponujemy mu dodatkowy produkt (upsell), który zazwyczaj podwaja wartość zamówienia.
Ten mechanizm doskonale ilustruje przykład McDonald’s, gdzie tani hamburger jest jedynie produktem przyciągającym klientów, natomiast prawdziwy zysk generują frytki i cola. W naszej sytuacji podstawowy produkt przyciąga klientów, a upsell i downsell pozwalają zarobić nawet dwa razy więcej na jednym kliencie.
Największą zaletą oferty Tripwire jest to, że możesz mieć prawdziwie pasywny dochód. W moim przypadku stworzyłem swój produkt tylko raz – od tamtej pory, czyli przez 4 lata, nie zmieniałem w nim niczego. Nie byłem znanym ekspertem, nie miałem dużej społeczności, ale mimo to zarabiałem średnio 2675 zł miesięcznie całkowicie automatycznie. Cała moja praca ograniczała się jedynie do testowania reklam i ofert. Jednak w Twoim przypadku nawet tego nie będziesz musiał robić – my zajmiemy się tym za Ciebie.
Dzięki ofercie Tripwire nie musisz:
Twoim jedynym zadaniem jest jednorazowe dostarczenie wartościowego produktu.
Tripwire to także idealne rozwiązanie, aby przetestować, jakich efektów możesz się spodziewać, jakie produkty działają najlepiej i jak reagują Twoi klienci. Dzięki temu lejku zbudujesz bazę zadowolonych klientów, którzy chętnie kupią od Ciebie również droższe produkty – szkolenia, programy premium lub oferty high-ticket.
Teraz pokażę Ci, jak wygląda skuteczny proces sprzedaży oparty na danych, który sam stosuję
Wszystkie te sukcesy, o których słyszałeś, nie są przypadkiem. To efekt bardzo konkretnego, logicznego i prostego procesu. Pozwól, że pokażę Ci, jak dokładnie wygląda ten system od środka.
Na samym początku robimy coś, czego prawie nikt nie robi – precyzyjnie analizujemy Twój produkt, Twoją grupę docelową i rynek, na którym działasz. Żadnego zgadywania, żadnych przeczuć. Twarde dane, które mówią nam, do kogo dokładnie powinniśmy kierować reklamy.
Kolejny krok? Tworzymy ofertę sprzedażową. Nie jakąś ładną, „dobrze brzmiącą” reklamę – tylko ofertę, która jest oparta na danych, języku Twoich klientów, ich potrzebach i emocjach. Dlatego nasze reklamy i teksty działają tak dobrze – bo mówią dokładnie tym językiem, którym mówi Twój klient. W ten sposób przechodzimy od zera – czyli od sytuacji, gdy reklama generuje tyle samo, ile wydajesz, bez zysku

do ROAS na poziomie 3 lub nawet 4

Jak to możliwe? Sekretem jest prosty, powtarzalny proces:
Najpierw testujemy grupy odbiorców. Wybieramy te, które najlepiej reagują.
Potem testujemy różne teksty reklamowe, obrazy, nagłówki – ale zawsze tylko jedną rzecz naraz. Dzięki temu wiemy dokładnie, co działa, a co nie.
W efekcie powstaje kompletny system sprzedaży, który działa automatycznie. Ty nie musisz znać się na reklamach, na technicznych szczegółach czy pisaniu ofert. To wszystko robimy my, krok po kroku, mierząc efekty i cały czas ulepszając kampanię.
Widzisz, na tym właśnie polega cała różnica – my nie robimy „reklamy”. My tworzymy maszynę, która sprzedaje Twoje kursy lub e-booki każdego dnia, niezależnie od tego, czy pracujesz, odpoczywasz, czy śpisz.
Pomyśl teraz, jak będzie wyglądał Twój biznes, kiedy taki system zacznie działać dla Ciebie.
Zastanawiasz się zapewne, jakie realne zyski możesz dzięki temu osiągnąć? O tym właśnie teraz
Nie zamierzam obiecywać Ci złotych gór ani rzucać pustymi hasłami. Wiem, że pytanie, które najbardziej Cię interesuje, brzmi: „Ile realnie mogę zarobić na współpracy z Wami?”.
Prawda jest taka, że Twoje wyniki finansowe będą zależały od kilku kluczowych czynników. Wyjaśnię Ci teraz dokładnie, od czego to zależy:
Rynek, na którym działasz
Różne rynki mają różny potencjał finansowy. Jeśli działasz np. w branży inwestycyjnej, kryptowalutach czy w branży relacji, randkowania – Twój potencjał zarobkowy jest z miejsca o wiele wyższy, bo są to branże o dużej aktywności klientów, gdzie ludzie są gotowi wydawać więcej pieniędzy.
Jeśli natomiast Twoim produktem jest kurs np. lepienia garnków z gliny czy inna nisza o niskim potencjale finansowym – nie oszukujmy się, nawet najlepszy marketing ma swoje ograniczenia. Potencjał zarobkowy w takiej sytuacji będzie niższy.
Jakość Twojego produktu
Twój produkt jest równie ważny. Im bardziej unikalne rozwiązanie, im pilniejszy problem rozwiązuje, im mniej jest podobnych produktów na rynku – tym wyższe zarobki możesz osiągnąć.
Twój autorytet i dowody działania
To, kim jesteś jako autor, ma ogromne znaczenie:
Im więcej takich dowodów masz, tym łatwiej będzie nam wspólnie osiągać spektakularne wyniki sprzedażowe.
Bazując na naszym doświadczeniu, szacujemy, że dzięki współpracy z nami realnie możesz generować od 1 000 zł do nawet 30 000 zł miesięcznego zysku. Jeśli po wypełnieniu ankiety zakwalifikujemy Cię do dalszej rozmowy, oznacza to jedno – widzimy potencjał, by już po pierwszych miesiącach testowania zacząć generować minimum 1 000 zł zysku miesięcznie.
Oczywiście, jak każda inwestycja, wymaga to początkowego okresu testowania. Zdarzały nam się kampanie, gdzie pierwszy miesiąc był na zero, ale już kolejny przynosił zwrot na poziomie 3 lub 4 razy zainwestowane pieniądze w reklamę. Testowanie różnych wariantów zajmuje zwykle od 1 do 3 miesięcy, ale jeśli się zakwalifikujesz, to gwarantujemy Ci ten minimalny próg 1 000 zł zysku.
...trafimy na idealne połączenie rynku, produktu i Twojego autorytetu? Wtedy kwoty mogą być znacznie wyższe – nawet 50 000 zł, a w wyjątkowych przypadkach więcej. Nie chcemy jednak obiecywać Ci takich liczb. Wolimy, abyś podjął decyzję na podstawie realistycznych oczekiwań, a pozytywne zaskoczenie było dodatkowym bonusem od nas.
Jeśli więc zakwalifikujesz się do współpracy, możesz mieć pewność, że Twoja inwestycja przyniesie realne korzyści. Nie tylko finansowe – zyskasz także społeczność klientów, pozytywne opinie i fundament do dalszego rozwoju Twojej działalności.
Potraktuj to jak inwestycję w przyszłość – realny, stabilny dochód oraz rosnącą bazę klientów na lata.
Przyjrzyjmy się teraz błędom, które często powtarzają Twoi konkurenci – i jak ich uniknąć
Większość guru i agencji reklamowych wmówiło Ci, że wystarczy jeden „magiczny trik”, prosty szablon lub kolejny kurs typu „zrób to sam”, by zacząć zarabiać na wiedzy. I co? Pewnie już wiesz – to po prostu nie działa.
Ile razy już widziałeś kursy, które obiecywały Ci szybkie efekty, ale gdy przyszło do praktyki – wszystko się rozsypywało? Ile razy próbowałeś wdrożyć kolejne strategie, które opierały się na szablonach kopiuj-wklej, a potem zastanawiałeś się, dlaczego znowu nie ma efektów?
Problem tych podejść jest prosty: one wszystkie opierają się na teorii i wymagają, żebyś Ty sam został copywriterem, marketerem, technikiem i analitykiem danych w jednej osobie. A przecież to absurd! Nie po to stałeś się ekspertem, żeby teraz spędzać dni i noce na pisaniu reklam i analizowaniu tabelek z Excela.
Inni dają Ci narzędzia i mówią: „Zrób to sam”.
Ja mówię: „Zrobię to za Ciebie”.
Inni liczą na szczęście i przypadek. Ja opieram się na precyzyjnych danych i nieustannych testach.
Oni wciskają Ci schematy, które mają pasować do każdego. Ja tworzę oferty, które pasują idealnie do Twojego klienta – jak garnitur szyty na miarę.
Dlatego moje kampanie działają nawet na całkowicie zimnym ruchu. Bo tu nie chodzi o trik, szablon czy szybkie rozwiązanie. Chodzi o kompletny, systemowy proces – od zrozumienia Twojego klienta, przez mistrzowski copywriting, aż po ciągłą optymalizację wyników.
Jeśli więc masz już dosyć przepalania budżetu i czasu na metody, które nie działają, czas zrobić to inaczej. Lepiej. I skutecznie.
Wiesz już, jak uniknąć błędów.
Sprawdźmy zatem dokładnie, czy to właśnie Ty powinieneś skorzystać z tego rozwiązania.”
Jeśli widzisz siebie wśród osób, dla których jest to rozwiązanie, czas pokazać Ci, jak wygląda ten proces w praktyce, krok po kroku.
Pokażę Ci teraz dokładnie, krok po kroku, jak wygląda cały proces stworzenia Twojej własnej maszyny do generowania pasywnego dochodu z kursu, e-booka lub szkolenia. Bez chaosu, bez technikaliów i bez Twojego ciągłego udziału.
Ten etap jest dla nas. Czy czas poświęcony na współpracę z TB będzie dobrą decyzją. Poznamy Twój produkt, co się w nim zawiera, jakie masz doświadczenie. Jaki proponujesz kontent, czy masz case. Czy może masz tylko pomysł i wiedzę, ale nie brakuje Ci determinacji w stworzeniu kontentu.
Na początku skupimy się na zbadaniu konkurencji, oszacowaniu rynku. Czy jest zapotrzebowanie na ten produkt, jak dużo pracy wymaga, czy jest innowacyjny i jaki z niego może być zysk.
Następnie poznamy kim dokładnie jest Twój klient. Zbieramy dane, emocje, obawy i pragnienia – tak, by każdy element oferty trafiał idealnie w potrzeby osoby, która ma kupić Twój produkt.
Tworzę dla Ciebie ofertę, która brzmi, jakby była napisana do jednej konkretnej osoby. Nie używam gotowych szablonów. Każde zdanie jest efektem analizy i testów. Dzięki temu klient czuje, że ta oferta mówi dokładnie o nim – o jego problemach i pragnieniach – i dlatego kupuje.
Zbudujemy lejek sprzedażowy tripwire zgodny z ofertą i produktem dostosowany do klientów.
Następnie wszystko tworzymy i konfigurujemy – strony ofertowe, bramki płatności, automatyczne sekwencje mailowe, strony upsell oraz retargeting. To wszystko dzieje się bez Twojego udziału. Ty dostarczasz tylko produkt – my robimy całą resztę.
Jesteśmy Ci wstanie doradzić jaką działalność otworzyć. Co jest najlepszym rozwiązaniem podatkowym. Jak otworzyć spółkę, ustanowić udziałowców, prezesa. Jakie są koszta oraz które kody PKD są niezbędne w Twojej działalności.
Pokażemy jak stworzyć tutora, platformę kursową z Twoimi produktami. Przejdziemy przez formularze zamówienia, opis produktów i ich aplikacje.
Włączamy reklamy, które od razu trafiają do osób nieznających Ciebie i Twojej marki. Od tego momentu Twoja sprzedaż zaczyna rosnąć automatycznie. Bez Twojej obecności w social mediach, bez nagrywania się, bez codziennego publikowania postów.
Każdego dnia analizuję dane: co działa, a co nie. Nie zgaduję – testuję. Zmieniamy nagłówki, oferty, obrazy, układy stron, aż lejek osiąga maksimum swojej skuteczności. To proces ciągłej optymalizacji – dzięki któremu Twoja sprzedaż rośnie stabilnie, tydzień po tygodniu.
Efekt jest prosty: Ty cieszysz się stabilnym dochodem od 1 000 do nawet 30 000 zł miesięcznie. Twoja wiedza zarabia, a Ty odzyskujesz swój czas, energię i spokój.
To wszystko jest prostsze niż myślisz – bo Ty dostarczasz tylko produkt, a ja buduję cały mechanizm sprzedaży. Prościej się nie da.
A jak wygląda alternatywa? Sprawdźmy szybko, jak nasz system wypada na tle innych rozwiązań dostępnych na rynku
Zastanawiasz się pewnie: „Dlaczego właśnie ta metoda miałaby zadziałać, skoro tyle razy już próbowałem innych rozwiązań?” Odpowiedź jest prosta – bo to jedyny system, w którym nie uczysz się sprzedaży, tylko dostajesz gotową maszynę sprzedażową.
Większość konkurencyjnych ofert na rynku wygląda mniej więcej tak: kupujesz kurs, przerabiasz kolejne moduły, męczysz się z technikaliami, spędzasz tygodnie na ustawianiu reklam, a na końcu zostajesz sam ze wszystkimi problemami. To jakby McDonald's sprzedawał Ci surowego hamburgera z instrukcją obsługi, jak go usmażyć i poskładać. Brzmi absurdalnie, prawda?
Moja metoda działa odwrotnie. Ja dostarczam Ci gotowy, idealnie zbudowany i sprawdzony system sprzedaży – jak idealnie przyrządzony zestaw, podany prosto do stolika. Ty tylko dostarczasz swój kurs, e-book lub szkolenie, a ja zamieniam to w realny, automatyczny dochód. Bez pisania reklam, bez technicznych zmagań, bez codziennego stresu.
Nie potrzebujesz znać się na marketingu, copywritingu czy technologii. Wszystko robimy za Ciebie.
Nie tracisz miesięcy na naukę, testowanie i błędy. Dostajesz gotowy lejek, który natychmiast zaczyna zarabiać.
Mój system opiera się na danych, nie na przeczuciach. Wszystko jest mierzone i optymalizowane codziennie, by przynosić coraz lepsze wyniki.
To właśnie różnica między „szkoleniem” a realnym rozwiązaniem. Między obietnicami a rzeczywistymi efektami. Między marnowaniem czasu na teorię a zarabianiem na praktyce. Bo pamiętaj – wybitny sprzedawca nigdy nie sprzedaje kursów czy książek. Wybitny sprzedawca sprzedaje efekty. I to dokładnie robię dla Ciebie.
Nie musisz wierzyć na słowo – zobacz wyniki innych, którzy już mieli okazję ze mną współpracować.
Jeżeli wciąż masz wątpliwości co do skuteczności mojej metody…
Jeżeli wahasz się przed przystąpieniem do współpracy…
Jeżeli coś jeszcze Cię blokuje, posłuchaj, co na temat wartości moich usług mówią moi klienci:
„Nie stać Cię, żeby go nie zatrudnić.”
„Podwoiłem swoje zyski”
„Współpraca z nim była prawdziwym game changerem.”
„Najwięcej zarobiłem na czysto 24 tysiące złotych zysku w miesiąc”
„Michał naprawdę jest doskonałym wyborem”
,,Michał wynosi sprzedaż na inny level"
„Jego oferty nie mogą nie sprzedawać”

„Skuteczny, szybki, błyskotliwy”

„Michał jest jedną z najbardziej ogarniętych osób w Polsce.”

„Oferty, które bardzo dobrze działają przy sprzedaży kursów online”

„Wyniki jego ofert mówią same za siebie”

Jeśli oni przekonali się o skuteczności współpracy ze mną, Ty również możesz być spokojny o swoje wyniki. Sprawdźmy, co mogę zrobić dla Ciebie.
Zostało już tylko jedno – pokazać Ci czarno na białym, dlaczego to właśnie moja oferta jest najlepszym rozwiązaniem na rynku
Łączny koszt: 5 000 zł + miesiące Twojego cennego czasu + brak gwarancji efektów.
Łączny koszt: min. 14 000 zł początkowo + stałe miesięczne koszty i ciągłe zaangażowanie.
Łączny koszt: ok. 10 000 – 20 000 zł w pierwszym miesiącu + wysoki stały koszt i ciągła niepewność efektów.
Łączny koszt:
Warunki współpracy ustalamy indywidualnie dopiero po analizie Twojego przypadku, w oparciu o:
– Twoją ankietę zgłoszeniową,
– weryfikację potencjału Twojego produktu,
– oraz rozmowę telefoniczną, która kończy etap kwalifikacji.
Możesz przepalać swój czas, nerwy i pieniądze próbując to wszystko zrobić samemu, zlecać pojedynczym specjalistom lub ryzykować współpracę z agencją.
Lub możesz mieć gotowy, sprawdzony, zautomatyzowany lejek sprzedażowy, który od razu zaczyna generować Ci stabilny dochód – z naszym pełnym wsparciem.
Wybór wydaje się oczywisty, prawda?
Pozostaje Ci teraz tylko jedno pytanie: Czy jesteś gotowy na realną zmianę?
Wiesz już dokładnie, jak wygląda proces zamiany Twojego kursu, e-booka lub szkolenia w stabilny, automatyczny dochód pasywny. Teraz czas zrobić pierwszy krok, by mieć swoją własną, gotową maszynę sprzedażową, która generuje Ci od 1 000 do nawet 30 000 zł miesięcznie – bez Twojego ciągłego zaangażowania.
Kliknij w link poniżej i wypełnij prosty formularz zgłoszeniowy. Dzięki temu dowiem się, jaki produkt posiadasz i czy możemy współpracować. Jeśli uznam, że Twój kurs lub e-book pasuje do mojego systemu, skontaktuję się z Tobą mój wspólnik, by omówić dalsze szczegóły.
Pamiętaj – nie musisz już marnować czasu na kolejne kursy, techniczne frustracje czy codzienne działania marketingowe. Wszystko robię za Ciebie. Od copywritingu, przez reklamy, aż po techniczne wdrożenie całego lejka. Ty skupiasz się wyłącznie na tym, co robisz najlepiej – dostarczasz wartościową wiedzę swoim klientom i cieszysz się stałym, przewidywalnym dochodem.
Pamiętaj, że liczba miejsc jest ograniczona – Jeżeli jesteś zdecydowany na współpracę, zachęcam Cię, żebyś aplikował jak najwcześniej. Ponieważ ta metoda wymaga ode mnie dużo zaangażowania i czasu, ja osobiście prowadzę każde wdrożenie.
Jeśli zgłosisz się teraz – Twój lejek może być gotowy i zacząć zarabiać już za kilka tygodni. Jeśli jednak zgłosisz się później – np. za miesiąc lub za pół roku – może się okazać, że mój grafik będzie już całkowicie zapełniony, a Twoja kolej nadejdzie dopiero za rok.
Jeśli chcesz upewnić się, że jeszcze możesz skorzystać – kliknij teraz w link poniżej, wypełnij krótki formularz i daj sobie szansę na realną zmianę.
Zrób ten krok teraz. Sprawdźmy, czy możemy współpracować – bo naprawdę warto.
Kliknij poniżej i wypełnij formularz. Do zobaczenia po drugiej stronie!
PS.
Jeśli zakwalifikujesz się do współpracy – zadzwoni do Ciebie mój wspólnik, Paweł Kowalko.
Trzy lata temu Paweł trafił do mnie sfrustrowany, po tym jak inna firma sprzedała mu za 10 tysięcy zł dwa landing pages – bez kampanii, strategii czy optymalizacji. Rezultat był łatwy do przewidzenia: zero sprzedaży i mnóstwo nerwów.
Gdy zaczęliśmy współpracę, powiedziałem mu jasno:
„Tu nie chodzi o ładne strony, tylko o kompletny system sprzedaży, który realnie zarabia”.
Efekty były tak dobre, że po tych trzech latach zaproponowałem Pawłowi wspólny biznes. Teraz działamy razem, a każdy robi to, w czym jest absolutnie najlepszy:

Gdy wypełnisz formularz, Paweł osobiście do Ciebie zadzwoni – ale nie po to, by Ci coś sprzedać. To będzie rozmowa, jaką sam chciałby odbyć kilka lat temu, kiedy zaczynał: szczera, konkretna i dająca jasną odpowiedź, czy możemy pomóc Ci zbudować prawdziwy, zautomatyzowany dochód ze sprzedaży Twojej wiedzy.
Ostatni krok należy do Ciebie – kliknij poniżej, wypełnij formularz i pozwól nam zrobić dla Ciebie to, co zrobiliśmy dla Pawła i dziesiątek innych klientów:
PPS.
Może jeszcze o tym nie wiesz, ale wszystkie nasze oferty sprzedażowe, landing pages, reklamy oraz sekwencje mailowe tworzę osobiście – od pierwszego do ostatniego zdania. To bardzo czasochłonny proces, który wymaga ode mnie pełnego skupienia, uwagi i zaangażowania w każdy detal Twojego lejka.
Właśnie dlatego liczba miejsc współpracy jest mocno ograniczona – mogę przyjąć tylko określoną liczbę klientów w tym samym czasie, by każdy dostał ode mnie maksimum jakości i pełne zaangażowanie.
Jeżeli jesteś zdecydowany na współpracę, zachęcam Cię, żebyś aplikował jak najwcześniej. Jeśli zgłosisz się teraz – Twój lejek może być gotowy i zacząć zarabiać już za kilka tygodni. Jeśli jednak zgłosisz się później – np. za miesiąc lub za pół roku – może się okazać, że mój grafik będzie już całkowicie zapełniony, a Twoja kolej nadejdzie dopiero za rok.
Nie ryzykuj więc zbędnego czekania – zrób pierwszy krok już dziś: