Poznaj proces, w którym GPT uczy się myśleć jak Halbert i Ogilvy – i pisze za Ciebie całą ofertę
Nadchodzą czasy, w których wygrają nie ci, którzy mają największe budżety, ale ci, którzy najszybciej potrafią testować swoje pomysły.
Jeszcze niedawno trzeba było tygodni, żeby napisać jedną ofertę.
Dziś to luksus, na który nie możesz sobie pozwolić.
Rynek zmienia się błyskawicznie, konkurencja uruchamia kolejne kampanie, a koszty reklamy rosną z dnia na dzień.
Za chwilę standardem stanie się to, co dziś brzmi jak science fiction: generowanie oferty sprzedażowej w pół godziny.
I firmy, które pierwsze to wdrożą, przejmą uwagę klientów, zanim inni zdążą skończyć pisać.
Pytanie brzmi: chcesz patrzeć z boku, jak inni testują pięć koncepcji w jeden wieczór… czy chcesz być tym, który jutro sam pokaże światu gotową ofertę?
→ Bo właśnie teraz możesz skorzystać z procesu, który prowadzi GPT jak ucznia Halberta i Ogilvy’ego — i pozwala Ci wyprzedzić konkurencję o całe tygodnie.
Wyobraź sobie, że zamiast tygodni ślęczenia nad ofertą albo wydawania 5–10 tysięcy na copywritera, masz w rękach proces, który robi za Ciebie 90% tej pracy.
Nie chodzi o kolejną aplikację z kolorowymi przyciskami ani kurs, którego nigdy nie skończysz.
To Protokół Perswazji AI — zestaw promptów i kroków, które prowadzą GPT dokładnie tą samą ścieżką, co najsłynniejsi copywriterzy świata: Halbert, Schwartz, Ogilvy, Collier, Hopkins.
Zwykłe „napisz mi ofertę” daje frazesy. Ale kiedy prowadzisz AI tak, jak prowadzi mistrz ucznia — sekcja po sekcji, pytanie po pytaniu — zaczyna pisać jak praktyk sprzedaży.
Każdy akapit przechodzi przez filtry:
Efekt? Oferta, która wygląda i brzmi jak napisana ręką copywritera — w 30 minut.
To nie magia. To proces kopiuj–wklej, w którym wypełniasz kilka dokumentów, a GPT wykonuje resztę. Dzięki temu możesz testować swoje pomysły natychmiast, zamiast czekać tygodniami.
→ A teraz zobacz, jak dokładnie działa ten mechanizm i czemu jest piekielnie skuteczny.
Zanim pokażę Ci na czym dokładnie polega Protokół Perswazji AI i dlaczego dzięki niemu powstaje oferta w 30 minut, chcę, żebyś wiedział, skąd to się wzięło.
Ten proces nie powstał przy biurku w jeden wieczór. To efekt lat rzemiosła, setek prób i tego uczucia ścisku w żołądku, kiedy kończy CI się kasa na koncie i masz miesiac, żeby coś wymyślić. W innym wypadku etat.
Kiedy pod koniec 2020 r. zaczynałem, byłem dokładnie tam, gdzie być może jesteś dzisiaj. Miałem wizję, pomysły i produkty, które wierzyłem, że mogą zmienić życie ludzi. Dołączyłem do mentoringu Adriana Kołodzieja i za jego namową po kilku miesiącach rzuciłem studia, które mnie nie interesowały.
Wtedy byłem pewien, że „jakoś to będzie”. Nie było. Trzy podejścia, pół roku pracy i efekt w postaci… zera sprzedaży. Zamiast ekscytacji pojawiło się poczucie porażki i coraz większe wątpliwości, czy to w ogóle dla mnie.

Zrozumiałem, że problem nie leży w produkcie, tylko w ofercie. Wtedy podjąłem decyzję, która zmieniła wszystko – przestałem błądzić po omacku i postanowiłem skupić się wyłącznie na jednej rzeczy: copywritingu.
Odłożyłem „robienie kursów na ślepo” i zacząłem traktować copywriting jak zawód: dopytywałem Adriana, co czytać i jak ćwiczyć, kupiłem wyspecjalizowane kursy z copywritingu, pisałem i trenowałem codziennie. Dzień po dniu chłonąłem wiedzę z kursów, mentoringów, czy książek Halberta, Ogilvy’ego, Schwartza czy Hopkinsa. Aż zbudowałem pierwszy własny lejek, który wreszcie zadziałał.

Później wrzuciłem posta na grupie Adriana, że szukam autorów do współpracy – i to był początek mojej pracy z klientami.

Efekty przyszły szybciej, niż się spodziewałem. Moje kampanie zaczęły przynosić realne pieniądze – Wygenerowane na tanim kursie aż 27 748,30 zł przychodu w 28 dni, w drugim miesiącu prowadzenia kampanii dla pierwszego klienta.

Wydając na reklamy zaledwie 8 540,69 zł.

Tak przez kolejne 3 lata pisałem oferty, maile, reklamy i poszerzałem grono zadowolonych klientów, którzy zaczęli pisać opinie, nagrywać rekomendacje, a ja czułem, że wreszcie odnalazłem swoje miejsce.

Pod koniec 2022 roku na horyzoncie pojawiła się sztuczna inteligencja, wiedziałem, że to przyszłość. Zacząłem eksperymentować, ale pierwsze próby były tragiczne. Teksty wychodziły płaskie, sztuczne i nie miały w sobie nic z perswazji. Byłem sfrustrowany, ale intuicja podpowiadała mi, że w tym chaosie kryje się ogromny potencjał.
Dlatego przez kolejne testowałem setki pormptów, próbowałem pisać reklamy, maile, o ofertach jeszcze na tamte czasy nie było mowy. Generalnie efekty były tragiczne. Dalej musiałem pisać wszystko sam.
Ale 13 maja 2024 wyszedł czat gpt 4o i wtedy pojawił się pierwszy przełom. Byłem w stanie generować reklamy i maile, które były porównywalne do jakości moich tekstów.
Dlatego od tej pory zacząłem znów intensywnie pracować z czatem.
W międzyczasie dołączyłem do zespołu Adriana Kołodzieja, gdzie pisałem oferty i reklamy oraz pomagałem jego kursantom. To był dla mnie poligon doświadczalny, codzienne szlify w trudnych kampaniach.

Już wtedy pozwalałem sobie posiłkować sie AI. Generalnie już wiedziałem, jak pracować z czatem, maiłem koncepcje jak stworzyć cała oferta za pomocą gpt. Ale czat miał jeszcze za małe moce przerobowe, żeby móc obsłużyć moje prompty.
Czego nie ominęło czujne oko mojego mentora

Musiałem poprawiać całą ofertę i pisać ją samemu, bo czat jeszcze nie był w stanie dowozić. Ale wiedziałem, że to tylko kwestia czasu. Dlatego pisałem nadal oferty samodzielnie i czekałem aż Open AI wypuści kolejną wersję czata.
W międzyczasie Adrian napisał oficjalną rekomendację:
„Michał to jeden z moich najlepszych uczniów, mogę go polecić z czystym sumieniem.”
To był moment, w którym poczułem, że jestem gotowy zrobić kolejny krok.
Postanowiłem pójść na swoje, zacząłem budować zespół. Wiedziałem, że jeżeli chce stworzyć coś naprawdę wielkiego to nie mogę być sam na pokładzie.
Miałem dwie drogi:
-albo budować dużą firmę usługową i latami szkolić copywriterów (a wiem, jak trudne jest wyuczenie rzemiosła: talent, setki stron, wyczucie języka),
-albo oprzeć się na AI,
Wybrałem to drugie. Zamknąłem się na kilka tygodni w piwnicy i testowałem wszystko co przyszło mi do głowy. Tak długo aż przyszedł prawdziwy przełom, przestałem prosić AI o „napisanie całej oferty” — i nauczyłem czat pracować jak uczeń copywritera.
Mój „sekret” okazał się kombinacją dwóch światów:
(1) Wgranie „toków myślenia” mistrzów
W Protokole Perswazji AI uczę model jak rozwiązuje zadanie Halbert (ból → agitacja → rozwiązanie), jak układa dowody Schwartz (rosnąca siła i kolejność), jak tnie frazesy Ogilvy (klarowność + liczby), jak pisze do jednej osoby Collier (język listu), i jak pilnuje logiki Hopkins (testowalność). To nie są nazwiska „dla ozdoby” — to ramy, przez które przeprowadzam model na każdym etapie.
(2) Dawkowanie informacji („dose control”)
Najtrudniejsze — zwłaszcza na GPT‑4.5 — było wyczucie porcji:
Dopiero kiedy model najpierw otrzymuje mapę (z badań i ułożenia informacji), a potem dostaje zadanie sekcja‑po‑sekcji, zaczyna pisać spójnie i na poziomie.
I to jest cały „mechanizm”: połączenie procesu najlepszych copywriterów z inżynierią porcji i kolejności podawania danych.
W czerwcu 2025, na GPT‑4.5, to zaskoczyło — model przestał „pływać”, a zaczął myśleć jak copywriter, dowożąc równe, sprzedażowe teksty w 30 minut.
Na początku ustawiamy kontekst – tak, aby AI pracowało jak copywriter-strateg. To fundament: od tej chwili każde działanie przebiega według jasnego planu i logiki.

Następnie bierzemy sprawdzoną ofertę i rozkładamy ją na części. Dzięki temu powstaje szablon – mapa drogowa, która pokazuje układ sekcji, rytm i mechanikę perswazji.

Następnie system analizuje Twój produkt. Wszystkie dane trafiają do odpowiednich sekcji – tak, aby od razu pasowały do języka Twoich klientów.

W tym kroku do gry wchodzą dokumenty: ankiety o produkcie, awatarze klienta, opiniach czy case’ach. Każdy element jest porządkowany i przypisany do konkretnej sekcji oferty. To sprawia, że nic się nie gubi, a tekst ma solidne podstawy.

Dopiero wtedy następuje pisanie. AI generuje każdą sekcję osobno – od hooka, przez problem i mechanizm, aż po ofertę, gwarancję i deadline. Każdy fragment bazuje na wcześniej zmapowanych danych i mechanice danej części, więc całość jest spójna, logiczna i perswazyjna.

Dzięki temu w 30 minut masz gotową ofertę perswazyjną na poziomie, który normalnie wymagałby wielu dni pracy i kilku tysięcy złotych honorarium.
Proces, który zbudowałem, zaczął działać tak jak trzeba i od razu przyniósł twarde liczby.
Na przełomie lipca i sierpnia 2025 cała kampania – od oferty po kreacje reklamowe wygenerowana za pomocą Protokołu Perswazji AI.
Kiedy klientka wrzuciła tylko jeden post w jej grupie, tego samego dnia posypało się 60 sprzedaży kursu po 100 zł – i właśnie stąd wziął się ten duży pik na wykresie.
To nie reklama, tylko efekt ciepłego ruchu, który konwertował jak szalony.

A co z zimnym ruchem?
Tutaj też było stabilnie.
Wydawaliśmy na reklamy ok. 50 zł dziennie, a przychodziło średnio ponad 150 zł dziennie – czyli ROAS 3, i to bez pełnego lejka sprzedażowego (działaliśmy tylko na jednym produkcie).
W pierwszym miesiącu ta kombinacja dała ponad 13 000 zł przychodu, z czego niecałe 2 tysiące poszło na reklamy. A to oznaczało ponad 11 tysięcy zł na czysto w 31 dni.
I właśnie dlatego mogę powiedzieć Ci z pełnym przekonaniem: to nie jest magia, ani przypadek. To metoda, która sprawia, że ChatGPT zaczyna myśleć jak copywriter.
A dzięki temu oferty, które kiedyś zajmowały mi 10 dni pracy i kosztowały klientów tysiące złotych, dziś mogą powstać w 30 minut – i nadal sprzedawać tak samo skutecznie.
Przez ostatnie pół roku trzymałem ten proces tylko dla siebie.
W tym czasie wielu klientów i znajomych pytało mnie, z jakich szablonów korzystam, jak tworzę swoje oferty, jakie książki czytałem i jak to możliwe, że kampanie, które kiedyś zajmowały mi tygodnie, dziś robię w kilka dni.
Długo nie zdradzałem szczegółów, bo to know-how dawało mi ogromną przewagę. Mogłem przygotowywać kampanie szybciej, przyjmować więcej klientów i budować wyniki, które inni uważali za nierealne.
Kiedyś stworzenie jednej kompletnej oferty zajmowało mi nawet 10 dni ciężkiej pracy. Dziś, dzięki Protokołowi Perswazji AI, mam gotowy tekst w 30 minut. Kiedyś zbudowanie całej kampanii od A do Z wymagało tygodni – teraz mogę to zrobić w dwa dni.
I choć jeszcze niedawno „guru” powtarzali, że AI nigdy nie napisze skutecznej reklamy czy oferty, ja już wtedy miałem za sobą kampanie wygenerowane w GPT, które sprzedawały na zimnym ruchu i robiły pięciocyfrowe wyniki.
Właśnie wtedy zrozumiałem, że nie ma sensu mówić ludziom, by latami uczyli się copywritingu. Dziś mogę dać im gotowy proces, który wykonuje tę pracę w ich imieniu.
Dlatego po dłuższym czasie zdecydowałem, że nie będę już zatrzymywał tego narzędzia tylko dla siebie. Postanowiłem udostępnić Protokół Perswazji AI w takiej formie, aby każdy mógł korzystać z dokładnie tej samej metody, której używam w moich kampaniach.
Dołączając dzisiaj, otrzymujesz kompletny proces, który od miesięcy wykorzystuję na realnych kampaniach.
To nie jest kurs ani aplikacja – to zestaw promptów i dokumentów, dzięki którym w 30 minut tworzysz ofertę sprzedażową na poziomie doświadczonego copywritera.
Znajdziesz tam:
kompletny system promptów TRIPWIRE i VSL (etapy 0–5), którym prowadzę GPT od pustej kartki do gotowej oferty pisanej lub VSL. Cały proces zajmuje tylko 30–60 minut i prowadzi Cię krok po kroku.
szablony „Awatar Klienta”, „Pytania o Autora” i „Pytania o Produkt/Usługę”. To dokładnie te same formularze, które wypełniają moi klienci przed stworzeniem dla nich ofert za 5000 zł – pozwalają zebrać wszystkie dane potrzebne do budowy logicznym językiem klienta perswazyjnego tekstu.
nagranie, w którym pokazuję: jak uzupełniać dokumenty kampanii, jak sam tworzę gotową ofertę na podstawie Protokołu Perswazji AI oraz na co zwrócić uwagę, by każda sekcja była logiczna, spójna i perswazyjna.
To, co kiedyś zajmowało mi tygodnie, teraz mogę zbudować w dwa dni. To, co kosztowało klientów tysiące złotych, dziś możesz mieć w ułamku ceny.
Powiem Ci szczerze, długo zastanawiałem się, za ile w ogóle sprzedawać ten proces.
Dla mnie te prompty to codzienność – siedzę w copywritingu od rana do wieczora, testuję, poprawiam, układam je w kampaniach.
Czasem mam wrażenie, że to wcale nie jest aż tak wartościowe, bo dla mnie to proste. Ale to typowa klątwa wiedzy – coś, co dla mnie jest oczywiste, dla kogoś innego może być przełomem.
Mój wspólnik od początku powtarzał mi: „Michał, to trzeba sprzedawać za 1000 zł. Ludzie nie mają dostępu do takich procesów. To jest know-how, którego nie znajdziesz w żadnym kursie ani książce.”
I wiesz co? Ma rację. To narzędzie jest warte dużo więcej niż pizza czy obiad na mieście.
Ale namówiłem go, żeby na start udostępnić pierwsze kilkadziesiąt, kilkaset sztuk za
tak, żeby jak najwięcej osób mogło z tego skorzystać i zobaczyć efekty. Ale za kilka miesięcy zamkniemy tę edycję, a nowe, zaktualizowane prompty w kolejnych wersjach mogą kosztować już nawet 1000 zł.
Jest też drugi powód, o którym muszę Ci powiedzieć wprost. Chcę pozyskać jak najwięcej pozytywnych opinii od ludzi, którzy sami skorzystają z Protokołu Perswazji AI i zobaczą zajebiste efekty. Bo nie chcę być postrzegany jako „kolejny copywriter”. Chcę, żeby rynek widział we mnie kogoś, kto wyprzedza czasy – eksperta od AI copywritingu.
Dlatego sprzedaję to tak tanio. Chcę, żeby ludzie zaczęli mówić: „Wow, co to w ogóle jest? Ten gościu ma takie rzeczy za 47 zł, podczas gdy inni guru w swoich mentoringach nadal uczą, jak pisać oferty od zera.”
I właśnie dlatego ta cena długo się nie utrzyma.
Kliknij teraz i odbierz swój dostęp za jedyne 47 zł – póki jeszcze trwa ta oferta.
Rozumiem, że możesz mieć wątpliwości. Być może myślisz: „Brzmi dobrze, ale co jeśli u mnie to nie zadziała?”
I właśnie dlatego cała oferta objęta jest prostą, przejrzystą gwarancją.
Masz 30 dni na test bez ryzyka.

Kupujesz dzisiaj, wypełniasz dokumenty, uruchamiasz Protokół Perswazji AI i pozwalasz GPT stworzyć Twoją pierwszą ofertę. Jeśli w ciągu tego czasu nie zobaczysz, że:
…to po prostu piszesz do mnie wiadomość, a ja oddaję Ci każdy grosz. Bez pytań, bez tłumaczeń, bez kruczków.
Dlaczego mogę pozwolić sobie na taką gwarancję?
Bo wiem, że ten proces działa. Już teraz wykorzystuję go w kampaniach, które generują pięciocyfrowe wyniki.
Wiem, że kiedy zobaczysz, jak Twoja własna oferta powstaje w 30 minut, nie będziesz chciał wracać do starego sposobu pracy.
Dlatego ryzyko jest w całości po mojej stronie.
Ty możesz tylko zyskać – czas, spokój i oferty, które wreszcie zaczynają sprzedawać.
→ Kliknij poniżej i sprawdź, jak wygląda tworzenie oferty w 30 minut… zupełnie bez ryzyka.
Nie ma sensu odkładać tego na później. Każdy dzień zwłoki to kolejny pomysł, który ląduje w szufladzie zamiast w sprzedaży.
Dzięki Protokołowi Perswazji AI możesz już dziś przekonać się, jak wygląda pisanie oferty w 30 minut zamiast 10 dni.
Nie potrzebujesz doświadczenia, technicznych umiejętności ani wielkiego budżetu. Wystarczy, że skopiujesz i wkleisz gotowe prompty – a GPT zrobi za Ciebie 90% pracy.
Kliknij poniżej, odbierz pełny proces i zobacz, jak prosto możesz zamienić swoje pomysły w skuteczne oferty sprzedażowe.
Cena: tylko 47 zł (jednorazowy dostęp).
Bez ryzyka, bo chroni Cię 30-dniowa gwarancja satysfakcji.
To może być najważniejsze kliknięcie w Twoim biznesie.
PS. Jeśli miałbym zostawić Ci tylko jedną myśl, to tę: to, co kiedyś zajmowało mi 10 dni, dziś tworzę w 30 minut. I to nie dlatego, że nagle stałem się 10 razy szybszy, tylko dlatego, że mam proces, który prowadzi GPT tak, jakby pisał doświadczony copywriter.
Dlatego właśnie stworzyłem Protokół Perswazji AI – żebyś i Ty mógł w końcu zobaczyć, jak prosto i szybko można zamienić pomysł w ofertę sprzedażową, która naprawdę konwertuje.
Nie musisz ufać moim słowom na ślepo. Masz 30 dni, żeby przetestować to bez ryzyka. A cena 47 zł to tylko ułamek wartości, którą dostajesz.
Kliknij teraz i przekonaj się sam.
Bo jutro może być już za późno, a Twoje pomysły zasługują na to, żeby wreszcie ujrzały światło dzienne
Czy muszę znać się na copywritingu, żeby to działało?
Nie. Właśnie po to stworzyłem Protokół Perswazji AI, żebyś nie musiał uczyć się latami copywritingu. Wystarczy, że wkleisz gotowe prompty i uzupełnisz dokument z pytaniami – resztę zrobi za Ciebie AI.
Co dokładnie dostaję za 47 zł?
Otrzymujesz kompletny, pięcioetapowy proces wraz z dokumentami i promptami 1:1, dzięki którym w 30 minut wygenerujesz pełną ofertę sprzedażową.
Czy to działa w mojej branży?
Tak. Proces jest uniwersalny, bo opiera się na zasadach perswazji, które działają niezależnie od rynku. Już testowałem go w takich branżach jak języki obce, edukacja (matura), IT, coaching czy dietetyka – i wszędzie działał.
Czy AI naprawdę napisze coś, co sprzedaje?
Jeśli poprosisz AI o ofertę „z głowy”, dostaniesz słaby tekst. Ale Protokół Perswazji AI prowadzi je krok po kroku, dzięki czemu tekst wygląda i brzmi jak napisany ręką copywritera. To właśnie różnica między zwykłym użyciem czatu a gotowym procesem.
Co jeśli stwierdzę, że to nie dla mnie?
Masz pełne 30 dni, żeby sprawdzić ten system w praktyce. Jeśli uznasz, że nie widzisz różnicy albo nie chcesz z niego korzystać – wystarczy napisać do mnie wiadomość. Oddam Ci każdy grosz, bez pytań i bez tłumaczeń.
Jeśli Twoje pytanie nie pojawiło się na tej liście – odpowiedź jest prosta: sprawdź w praktyce. Masz 30 dni, żeby bez ryzyka przekonać się, jak działa oferta w 30 minut.